header image
Aktualności arrow Aktualności arrow Żeglarski opis akwenu
Żeglarski opis akwenu
sobota, 07 kwiecie 2007

Locja Zalewu Koronowskiego

Zalew Koronowski posiada prawie na całej przestrzeni suche brzegi z lasem dochodzącym do wody. Daje to znakomitą możliwość dobijania żaglówką do brzegu prawie w każdym miejscu. A terenie całego akwenu obowiązuje ograniczona strefa ciszy. Oznacza to, że nie można pływać motorówkami i skuterami wodnymi, a w silniki spalinowe do 5 KW wyposażone mogą być tylko jachty żaglowe, łodzie wędkarskie i rybackie.

Generalnie na tym akwenie przeważają wiatry północne, są jednak miejsca gdzie występują wiatry zachodnie. Dosyć często, szczególnie w zatokach, przesmykach i węższych częściach akwenu wiatr „kręci”, czego przyczyna są odbicia od brzegu.

Na północ od zapory w Pieczyskach rozciąga się największe na Zalewie rozlewisko. Dobijanie do brzegów przy zaporze w odległości mniejszej niż 100 metrów jest zabronione. Tuz przy zaporze, na wschodnim brzegu, za pasem drzew przybrzeżnych rozciągają się Pieczyska – letniskowa dzielnica Koronowa. Tu położone są przystanie Bydgoskiego Klubu Żeglarskiego, Yacht Klubu Polskiego i Wojskowego Klubu Żeglarskiego „Pasat”. Dalej znajduje się plaża strzeżona, stanowisko Policji Wodnej i kawiarenka na wodzie, przy której cumuje statek wycieczkowy „Zgłowięda”. Wzdłuż zachodniego brzegu w lesie dochodzącym do wody, naprzeciw Pieczysk, zlokalizowane są dwie przystanie: KŻ „Wind” i Port Jachtowy „Tazbirowo” oraz pole namiotowe za którym można wpłynąć do Zatoki Bobrowej. Ok. 200 metrów od brzegu leży niewielka Wyspa Miłości. Ponieważ znajdują się tam legowiska ptaków, nie można do niej dobijać. Zaraz za wyspą, płynąć w kierunku północnym Zalew ma największą szerokość dochodząca do 1500 metrów. Na wschodnim brzegu, za brama z trzcin, zaczyna się Kanał Lateralny. Kanał jest żeglowny i prowadzi przez kilka jezior zasilanych przez niewielka rzekę Kręgiel, aż do elektrowni w Samociążku. Przesmyk zwęża się do 40 metrów w miejscu tzw. Przekopu by następnie przejść na jezioro Lipkusz. Pamiętać należy, że wracając kanałem w stronę Pieczysk zazwyczaj będziemy mieli wiatr „w twarz”, co zmusi nas do ostrego halsowania. Po lewej stronie rozciąga się szerszy pas wody, czyli Zatoka Kręgiel, gdzie widoczny jest pomost ośrodka wypoczynkowego „Kręgiel”, w którym znajduje się basen jachtowy. W odległości około 2,5 km, we wsi Nowy Jasiniec zobaczyć można ruiny zamku krzyżackiego z XIV wieku, zabytkową kuźnię i Gaj Wyczółkowskiego z 13 dębami – pomnikami przyrody. Jezioro rynnowe Lipkusz ze stromymi brzegami porośniętymi lasem, o długości ok. 3 km przechodzi za polem biwakowym umiejscowionym po lewej stronie w kolejny kanał lateralny. Również po lewej stronie wciska się w las malownicza zatoczka pełniąca rolę kameralnego portu dla ośrodka harcerskiego w Pólku. Kilkaset metrów dalej znajduje się most drogowy o prześwicie 6 metrów, więc chcąc płynąc dalej należy położyć maszt. Za mostem znajduje się kolejne pole biwakowe, a kanał przechodzi w Jezioro Moczar. Widoczną na kursie Wyspę Robinsona należy opłynąć od zachodu ponieważ z drugiej strony połączona jest z lądem niskim mostkiem. Płynąc dalej mijamy na lewym trawersie Wyspę Elektryków i wpływamy na rozlewisko Jezior Białego. Na Jeziorze Białym przy którego brzegu usadowiła się miejscowość Samociążek, pomost żeglarski znajduje się przy ośrodku wypoczynkowym „Julia”, gdzie cumuje także statek wycieczkowy „Niva”. Ma tu swój posterunek filia drużyny WOPR. Jednocześnie pływając po tym jeziorze zlokalizujemy dwa pola biwakowe. Za przystanią znajduje się śluza, która zamyka kanał roboczy prowadzący do elektrowni. Wpływanie do kanału jest zabronione. Wracając z powrotem na największe rozlewisko Zalewu, na samym jej środku można dostrzec kilkudziesięciometrową płyciznę. Półtora kilometra dalej za wsią Wymysłowi akwen zwęża się, a las liściasty przechodzi w dąbrowę. Na tym odcinku łatwo spotkać dziki, które chętnie uszczuplą nasze zapasy żywności. Jeżeli popłyniemy dalej prosto przed siebie zobaczymy jak jezioro rozlewa się na lewo i prawo tworząc dwie zatoki. Za rozlewiskiem po prawej stronie widoczna jest przystań z kąpieliskiem usytuowanym przy ośrodku „Wrzos Orlen” w Wielonku. Na terenie tego ośrodka jest baza drużyny WOPR. Płynąc dalej należy zwrócić baczną uwagę na przecinający szlak wodny dolnolinowy prom samochodowy oraz na napowietrzną linię wysokiego napięcia na wysokości 14,7 m. Przy przecinaniu toru promu bezwzględnie trzeba przepływać, gdy prom stoi, najlepiej po przeciwległej stronie akwenu. Gdy mamy za sobą prom podziwiać możemy malowniczo wijącą się Brdę, prowadzącą do rozłożonej na obu brzegach wsi Sokole Kuźnica. W tym miejscu po obu stronach akwenu znajdują się ośrodki wypoczynkowe („Sokółka” na lewym brzegu, „Celuloza” i „Polon Alfa” na prawym). Są tam też sklepy, gdzie możemy zaopatrzyć się w prowiant na dalszą żeglugę oraz bary i natryski. Dalej na wschodnim brzegu, naprzeciw wejścia do zatoki Krówka, mieści się duża stanica wodna PTTK, która istnieje od 60-ciu lat. Zlokalizowany jest tam sklep, natryski, pole biwakowe i domki kempingowe. Wpływając do zatoki należy uważać na sterczące resztki drzew. Zatoka po kilku kilometrach zamknięta jest niskim mostem, pod którym żaglówki kabinowej nie da się przeprowadzić, ale w tym wypadku pomocą mogą służyć harcerze, którzy w tym miejscu mają swój , bardzo dobrze wyposażony ośrodek wypoczynkowy.

Mijając jednak zatokę Krówka i kierując się na północ, dopłyniemy do ośrodka szkoleniowego służb więziennych „Zacisze”, a za nim rozciągnie się przed nami drugie co do wielkości rozlewisko Zalewu Koronowskiego. Chcąc dopłynąć do niewielkiego ale malowniczego jeziora Turzynek należy trzymać się lewego brzegu. Są tam lęgowiska ptaków, tak więc gdy będziemy zachowywać się cicho to bez trudu można podpatrzeć np. czaplę siwą. Po wyjściu z jeziora Turzynek, kierując rumpel steru od siebie, znajdziemy się u wejścia na jezioro Krzywe Kolano. Po przejściu meandrów kanału wpłyniemy na rozlewisko główne tegoż jeziora. Będąc na nim warto skierować dziób jachtu na północ, gdzie po około stu metrach zostaniemy zauroczeni widokiem wody prawie w całości pokrytej nenufarami – to Zatoka Nenufarów. Są to tzw. grzybienie białe, warto pamiętać że jest to roślina trująca.

Kiedy już nasycimy oczy widokiem tego przepięknego zakątka i wypłyniemy z powrotem na jezioro Zacisze to sterując na północ dopłyniemy do mostu kolejowego, którego kratownica sięga niemal do samego lustra wody. Most jest stary, liczący sobie ponad 100 lat i spacerując po nim należy zachować maksymalna ostrożność aby nie spowodować tragicznego dla siebie wypadku. Jeżeli chcemy płynąć dalej i delektować się ciszą i spokojem oraz widokiem kormoranów i bociana czarnego to niezbędne jest położenie masztu. Należy to uczynić dobijając do wschodniego przyczółku i przy nim przechodzić pod mostem. Wysokość przęsła w tym miejscu wynosi ok. 2,5 metra. W odległości 700 metrów od mostu otwiera się wejście do zatoki Żurawi. Od tego miejsca, Az do Zamrzenicy poruszamy się po akwenie zwanym jeziorem Nowozamrzenickim. Na tym odcinku należy uważać na wystające z wody bale i pływające konary drzew. Po ok. 2,5 kilometrowej żegludze dobić można do ośrodka wypoczynkowego „Leśne Ustronie” w Zamrzenicy. Na jego terenie istnieje możliwość skorzystania z sanitariatów, kawiarni, Sali dancingowej, boiska, plazy i sklepiku spożywczego. Kawałeczek za ośrodkiem znajduje się siedziba Nadleśnictwa Zamrzenica i leśniczówka Zamrza, przy której jest sklep spożywczy. Jeżeli zdecydujemy płynąć dalej, to dopłyniemy do usytuowanej na półwyspie w widłach rzek Brdy i Kamionki dobrze wyposażonej we wszystkie udogodnienia stanicy wodnej PTTK – Gostycyn-Nogawica. Wpływając dalej w Brdę należy zwrócić uwagę na kajakarzy, jako że tędy prowadzi szlak spływów kajakowych. Nurt rzeki jest coraz silniejszy, jednak jachtem o niezbyt dużym zanurzeniu przy użyciu silnika można dopłynąć jeszcze kilka kilometrów w górę rzeki do mostu we wsi Piła-Młyn.

Opracowano na podstawie artykułów redaktora Marka Haltera w Magazynie „Żagle” (11/2004, 12/2004, 01/2005). www.zagle.com.pl 

 

Locja Zalewu Koronowskiego 2

 

 TRASA: Piła Młyn – Pieczyska. Piła Młyn - most na drodze biegnącej do oddalonego o 5 km Gostycyna. Prąd rzeki słabnie, rozpoczyna się rozlewisko Jeziora Koronowskiego. Gostycyn – Nogawica - ujście rzeki Kamionki, gdzie zlokalizowana jest stanica wodna i pole namiotowe PTTK. Na miejscu wypożyczalnia kajaków. Kilkaset metrów dalej kąpielisko oraz pomosty przy Ośrodku Wczasowym "Leśne Ustronie" (www.zamrzenica.com.pl). Stamtąd kierując się na południe dopływamy do nieczynnego już mostu kolejowego, gdzie musimy położyć maszt. Poniżej mostu zaczyna się jezioro Zacisze, a po przepłynięciu jednego kilometra, z centralnego obszaru wodnego (szerokości 1000 m na 750 m) wychodzi sześć odnóg, od wschodu licząc:
- wąska 100 do 150 m, dawne koryto Brdy,
- następnie od północnego wschodu foremnego kształtu dawne jezioro Strzemno (1000 m na 300 m), od północnego zachodu do mostu kolejowego (1000m na 200-350 m),
- równoległa do niej wąska do stu metrów i długa na kilometr śródleśna zarośnięta szuwarami szyja.
Następnie po kilometrze poszarpanej linii brzegowej, w kierunku południowym otwierają się dwie wąskie gardziele:
- w stronę zachodnią Zawijas prowadzący do starego jeziora o wdzięcznej nazwie Krzywe Kolano (2500 m długości i 100-200 m szerokości). Jego południowe ramie odświeża bieżącą wodą niewielka rzeczka Sępolna, zwana również Sępólenką. Północna część jeziora płytka, mocno zarośnięta sitowiem, pałką wodną i oczeretem jeziornym.
Krzywe Kolano przepysznie kwalifikuje się do spędzenia tu w pełnym spokoju odludzia, kilku dni odpoczynku - sprzyja niezmąconej kontemplacji natury. Jeśli ktoś lubi - z wędką w garści, a kto nie na ryby, to na grzyby lub jagody. Krzywe Kolano było to ongiś koryto rzeczki Sępólny (Sępólenki), wpadającej od zachodu do Krzywego Kolana. I wreszcie najbardziej na południe wśród lasów ukryte czai się niewielkie (750 m na 100-200 m) jezioro Turzynek. Na lewym brzegu największego rozlewiska zlokalizowany jest Ośrodek Doskonalenia Kadr Służby Więziennej - "Zacisze" (www.zacisze.pl) . Jest to teren o powierzchni kilku hektarów otoczony ze wszystkich stron wodami - Półwysep Zaciszny - połączony z lądem jedynie wąskim przesmykiem od strony północnej. Przy wznoszeniu ośrodka nie żałowano cementu: komfortowe budynki gustownie są wkomponowane w dorodny, sosnowy bór. W najwspanialszym widokowo miejscu, na południowo-zachodnim cyplu zbudowano obszerny taras z efektownymi schodami prowadzącymi pośród kolumnady złocistych sosen w dół. Widoczny stąd fragment Zalewu Koronowskiego to jezioro Zacisze o rozmiarach głównej części mniej więcej półtora na kilometr. Pomosty ośrodka okazałe, ale niezbyt gościnne.
Ujście rzeki Krówki (59 km). Krówka nadaje się do wypadów kajakowych i połączona jest z ciągiem Jezior Byszewskich. Zatoka Krówka - naprzeciwko SW PTTK w Sokolu Kuźnicy - powstała po zalaniu głębokiego wąwozu leśnego wodami spiętrzonej Brdy. Wąwozem tym płynęła rzeka Krówka, odprowadzająca wody z ciągu Jezior Byszewskich. Głęboki poniżej 5 m pas zatoki ciągnie się przeszło półtora kilometra, a następnie 2,5 m aż do końca, do mostka, za którym zaczyna się jezioro Stoczek (stare). Cała zatoka liczy sobie 5 km, szerokości od 200 m przy ujściu do 30 m przy końcu. Na całej swej długości zarośnięta jest na brzegach bujnym lasem. Warto jest dojść do końca. Tu na południowym brzegu jest leśnictwo Krówka, a za nieprzejezdnym dla łodzi mostem - "Krówka Leśna" Harcerski Ośrodek Wypoczynkowy Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi ZHP (www.zhp.bydg.org/wypoczyn/krowka/krglowna.htm) w gęstym lesie około 150 miejsc wypoczynkowych. Szkoda, że nie podniesiono mostka przy wznoszeniu zapory. Przez to niedostępny jest dla łodzi żaglowych szlak ładnych śródleśnych jezior Stoczek i Piaseczno - razem 4 km. Warunki na Krówce podobne są do warunków Zatoki Różannej. Noce spędza się tu znakomicie. Na lewym brzegu stanica wodna PTTK "Sokole-Kuźnica" (www.pttk.bydgoszcz.pl/index2.htm) Wypożyczalnia kajaków, sklep, mała gastronomia. Domki całoroczne, sezonowe i pawilon z 5 pokojami 3 osobowymi z umywalkami. Naprzeciwko na prawym brzegu "punkt wędkarski PZW". Stanica Wodna Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego została ufundowana przed wojną przez wybitną propagatorkę turystyki wodnej, Marię Podhorską - Okołów (jej fundacji jest również Stanica Wodna nad jeziorem Bachotek). Stanicę wzniesiono przy ujściu Krówki do Brdy obok młyna wodnego. Budowa koronowskiej zapory zagroziła zalaniem nisko usytuowanemu obiektowi, przeniesiono go więc na lewy brzeg. Ma wspaniałą wodę pitną, na której gotowana herbata ma nad wyraz dobry smak. Miejsc noclegowych jest 60-180 całorocznych w piętrowym drewnianym budynku stanicy, pokoje dwu i trzyosobowe, i 28 w domkach kempingowych, pokoje czteroosobowe 15 w pawilonie murowanym, pokoje trzyosobowe z umywalką, 200 miejsc na polu namiotowym. Warunki dla wypoczynku ludzi z wielkich miast są wprost rewelacyjne. Sokole-Kuźnica - wieś na prawym brzegu Brdy. Pole namiotowe na skarpie po prawej stronie. Ośrodek Wczasowy Kuratorium Oświaty - czynny od 1 lipca do 26 sierpnia. Pół kilometra od wsi stoi 18 domków ośrodka "Sokółka". Na lewym brzegu, ośrodek "Polon -Alfa" - 20 domków kempingowych. Czynny od 1 maja do 30 września. Po prawej stronie Leśniczówka Pobrdzie. Ośrodek hodowlany nadleśnictwa Różanna - kwatery łowieckie. Jeśli akurat nie ma rezerwacji jest szansa znalezienia wolnego miejsca. 400 m poniżej, prom przez jezioro. Z daleka już widać prom z dużą częstotliwością kursujący z brzegu na brzeg. Na lewym brzegu Ośrodek wczasowy "Wrzos" ( www.wielonek.com.pl) "bogatej" firmy Orlen, czynny od 20 kwietnia do 31 października. Kawiarnia, sanitariaty, pomost, wypożyczalnia sprzętu wodnego (rowery, kajaki, łodzie żaglowe) Odbywają się tu również szkoleniowe obozy żeglarskie. Dalej zespół kilku domków kempingowych dawnego ośrodeka "Formet" (Wielonek – wieś). Na polanie na wysokim brzegu, kolonia pół setki prywatnych domów letniskowych skrytych malowniczo wzdłuż piaszczystej drogi, naprzeciwko na prawym brzegu miejscowość wczasowo-leśna Różanna. Tu możemy stanąć na noc w którymś z licznych zakątków Zatoki Różannej, sięgającej w las wygiętym rogalem. Jest to wręcz idealne miejsce. Głęboko do brzegu. Piaszczyste dno i czysta woda zachęcają do kąpieli, las do grzybobrania i do spacerów. Naprzeciwko również jest zatoka, mniejsza, ale bardziej wymyślna w kształcie, też sympatyczna. Płynąc dalej w kierunku Pieczysk miniemy osadę Wymysłowo i kilka obejść gospodarskich. Na prawym brzegu leśniczówka - Tylna Góra. Pomost z którego korzystają i przy którym biwakują wędkarze, niechętnym okiem patrzący na cumujące przy pomoście jachty. Prawą burtą mijamy Zatokę Leśną, wąskim sierpem wchodząca na kilometr w las zachodniego brzegu. Jest ona chętnie uczęszczana. U stóp wyniosłych sosen i dębów wygodnie cumują łodzie. Północny róg wyjścia z zatoki zarastają olbrzymie sosny i rzadko spotykanej urody dęby o wysmukłych strzałach. Romanowo - na południowym brzegu liczne namioty, to największe pole biwakowe nad Zalewem Koronowskim, na jego terenie punkty gastronomiczne, sanitariaty. Tazbirowo - Prywatna marina żeglarska ogrodzona i strzeżona - sanitariaty, pole namiotowe, dźwig do zwodowania jachtu, czartery, strzeżony parking (www.tazbirowo.pl). Przystań KŻ "Wind" 1,5 km na północ od zapory. Przystań przystosowana do wodowania jachtów i do ich postoju. Sanitariaty, świetlica, pomieszczenia klubowe. Srebrnica - W lesie na malowniczej skarpie kolonia najstarszych daczy nad Zalewem. Obok dwa kompleksy pracowniczych ogródków działkowych. Wzdłuż brzegu kilka prywatnych pomostów, na terenie ogródków sklepiki z podstawowymi produktami spożywczymi. Płyniemy w stronę zapory aby obejrzeć ją z bliska. Betonowa ściana wznosi się kilka metrów nad lustrem wody. Ten beton wieńczy grzbiet potężnego wału uklepanego z piasków drobnoziarnistych. Od strony lądu jest to łagodne zbocze ze starannie pielęgnowaną trawą. W czasie suszy deszczownie obficie zraszają zielony dywan, doskonałe wzmocnienie zapory przed skutkami gwałtownych opadów deszczu i śniegowych roztopów. Można spróbować dotrzeć z zapory do oszklonego domku dyspozytorni i przeprowadzić interesującą rozmowę z kimś z obsługi. Po tej krótkiej wycieczce ruszamy do Pieczysk. Kilometr od zapory na wschód, na zupełnie jałowych piaskach, wśród sosnowych lasków, po wybudowaniu zbiornika wodnego na Brdzie, powstała rozległa miejscowość rekreacyjno - wypoczynkowa o sezonowym charakterze. Praktycznie Pieczyska są odległym przedmieściem Koronowa (6-7 km do centrum). W sezonie, od czerwca funkcjonują tu hotele, kawiarnie, dyskoteki, sklepy, kilkadziesiąt punktów gastronomicznych, poczta, bankomat, policja wodna, strzeżony parking, w ośrodkach - pomoc medyczna, co pół godziny kursują autobusy z dworca PKS przy ul. Paderewskiego w Koronowie i kilka razy dziennie z Bydgoszczy. Wśród ośrodków wypoczynkowych nas żeglarzy zainteresują pomosty Kujawsko Pomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i WKŻ "Pasat" Oddziału Wojskowego PTTK (www.pasat.pl) przy Klubie Pomorskiego Okręgu Wojskowego, obok bardzo wygodna pontonowa keja i kotwicowisko, sanitariaty, miejsca noclegowe, możliwość wykonania drobnych napraw. Po drugiej stronie ulicy w skromnym drewnianym budynku KPOZŻ (www.kpozzbydg.org.pl) hotelik i tawerna żeglarska. W bezpośrednim sąsiedztwie, postawił hangar Bydgoski Klub Żeglarski. Na ogrodzonym terenie można zimować jachty i przygotowywać je do sezonu. Tu łatwo woduje się łódki z wózka. Bez slipu. Trawa sięga prawie do twardego, piaszczysto-żwirowego brzegu. Wózek wjeżdża i wyjeżdża z wody bez problemów, a samochód i wózek możemy zostawić na strzeżonym parkingu. Również tu odbywają się klubowe imprezy, regaty, kursy, obozy żeglarskie i egzaminy, a także można wyczarterować jacht, szczególnie zaś udane są żeglarskie ogniska. 200 m dalej pomosty "armatorskiego" klubu Yacht Club "FAMOR" , w którym dowodzi Pani Prezes Krystyna Perejczuk. W bezpośrednim sąsiedztwie plaża, wodna zjeżdżalnia i "pływający bar" z możliwością cumowania, dalej kilka mniejszych pomostów. Jedyny mankament, to że brzeg w całości jest wystawiony na północno-zachodnie wiatry, akurat mające gdzie się rozpędzić. TRASA: Pieczyska – Samociążek. Po takiej dawce "cywilizacji" możemy już startować na południową trasę naszego Koronowskiego Szlaku - jeżeli lubimy wąskie przesmyki. Z basenu głównego Jeziora Koronowskiego, gdzie stacjonujemy, przeciskamy się na południe, w stronę Samociążka. Trzymać się należy prawego brzegu. Uwaga, tu na Jeziorze Koronowskim prawy brzeg to brzeg zachodni, zgodnie z kierunkiem Brdy płynącej z północy na południe. Lewą burtą mijamy pole biwakowe w Romanowie. Na trawersie prawej burty mamy wówczas najszerszy odcinek głębokiej wody. 200 m od prawego brzegu jest 15 m, dno następnie w ciągu kilometra stopniowo podnosi się do metra i dalej, 200 m do lewego brzegu jest płytko.      Wejście do Zatoki Leśnej stanowi ważny punkt orientacyjny do skierowania się w Bramkę Kręgielną, otwierającą drogę na jezioro Lipkusz. Linia łącząca środek wejścia i do Zatoki Leśnej, i do Bramki Kręgielnej wyznacza wąską głębię, 10 m, dawnego wąwozu z płynącą nim rzeką Kręgiel. Pamiętać należy o tym płynąc na szlak do Samociążka. Z basenu głównego wchodzimy Bramką Kręgielną na jezioro Lipkusz. Jest to stare jezioro, po spiętrzeniu Brdy połączone z całym systemem koryta rzeki Kręgiel. Na wschodnim brzegu Lipkusza na cyplu widocznym z Kręgielnej Bramki, między dwiema zatoczkami jest dawny ośrodek kolejarzy OW „Kregiel”, z przystanią żeglarską  - 152 całoroczne miejsca w murowanym pawilonie, restauracja, sanitariaty, wypożyczalnia sprzętu - wszystko zadbane, świetnie zarządzane. Niedaleko stąd jest do wsi Nowy Jasiniec, w której możemy zwiedzić ruiny zamku krzyżackiego. Aż trudno uwierzyć, że XII wieczny zamek stoi w "kartoflisku" i nikt nie wpadł na pomysł postawienia "budki z hoddogami" o kiosku z pamiątkami i polu namiotowym nawet nie warto wspominać. Gdy w latach 70-tych odwiedziłem Golub - Dobrzyń stojący tam zamek był w podobnym stanie, na szczęście znalazł się człowiek który zna reguły rządzące turystyką.
    Płyniemy dalej na południe wzdłuż jeziora Lipkusz, ciągnącego się w prawo na południe w stronę Samociążka i w lewo - na północny wschód - w stronę ujściowego lejka rzeki Kręgiel. Jezioro ma 3,5 km długości i jest szerokie od 200 do 300 m. Jest to typowo rynnowe jezioro z wysokimi brzegami wznoszącymi się kilkanaście metrów ponad lustro Lipkusza, po stronie wschodniej porośniętymi lasami Borów Tucholskich. Wszystkie brzegi z małymi zatoczkami są doskonałymi miejscami cumowania, kąpieli i wędkowania, tym bardziej że głęboko jest tu przy brzegu. Już kilka metrów od brzegu głębokość przekracza 5 m. Największa głębia - 10 m. Tak jest zresztą również w dalszej części trasy. Przez zupełnie wąską (ok. 20 m) bramkę wchodzimy na Kanał Lateralny - bardzo dziwny twór - pół sztuczny, pół naturalny, prowadzący wody Brdy do elektrowni w Samociążku. Po wpłynięciu w Kanał Lateralny na lewym brzegu wejście do zatoczki (harcerskiego szkoleniowego ośrodka "Pólko" (www.polko.bydgoszcz.pl) Noclegi tylko dla dużych zorganizowanych grup. W ładnej zadbanej stołówce pewnie nie odmówią nam ciepłego posiłku, możemy również liczyć na pomoc przy drobnej awarii ze strony nieocenionego bosmana ośrodka. Większość prawego brzegu usiana jest, campingami i koloniami domków letniskowych. Do mostu w Tuszynach Kanał Lateralny ma charakter rzeki śródleśnej, bardzo wolno płynącej, za mostem właściwie jest to już ciąg jezior. Na lewym brzegu, za mostem leśniczówka Wilcze Gardło, w sąsiedztwie wiata spoczynkowa z kominkiem. Możemy tu również uzupełnić zapasy, szosą do sklepu w stronę Koronowa około 1 km do centrum raptem 3 km. Na tym odcinku Kanału Lateralnego znajdują się dwie piękne wyspy, całkowicie zalesione. Można też znaleźć przytulne zatoczki, zapraszające nas do zacumowania i odpoczynku. Naprzeciw pierwszej wyspy zespół prywatnych domków kempingowych i resztki pomostów, czyli dawne ośrodki "Makrum" i "Stomil", obok wyspy pole namiotowe.
Już jesteśmy w Samociążku. Z trzech istniejących tu do niedawna ośrodków wypoczynkowych charakter ogólnodostępny zachował tylko jeden - "Julia" (www.julia.bydgoszcz.pl) położony tuż przy zakolu kanału łączącego Jezioro Białe z Brdą. 10 km interesującego szlaku do Jeziora Białego, a łącznie z Kanałem Samociąskim 12 km.      Dla dokonania zakupów najlepiej zacumować przy pomoście, do sklepu kawałek w stronę głównej szosy ( Koronowo - Bożenkowo). Zaopatrzenie niezłe. Niewielkie, przeszło kilometrowej długości, Jezioro Białe kończy ten sympatyczny i oryginalny szlak jeziorno-leśny. Przed nami teraz wybór: albo kładziemy maszt i pchamy się na pagajach lub silniku do Elektrowni Wodnej Koronowo w Samociążku, albo zostawiamy łódź przy kei i robimy sobie półtorakilometrowy spacer. Bo elektrownię zwiedzić musimy koniecznie! www.ew.koronowo.pl W niewielkiej zatoczce na Kanale Lateralnym wybudowano kiedyś pochylnię dla tratew. Jest długości 650 m i pokonuje różnicę poziomów wody wynoszącą 24,3 m. Wznosi się na wysokość 0,9 m przechodząc jednocześnie pod betonowym, drogowym mostem wysokości 2,8 m (od główki szyny). Za mostem znajduje się wyremontowany lecz zamknięty na głucho budynek maszynowni. Dwa wózki długości 2,84 m i szerokości 3,0m rzucone zostały jeden obok budynku, a drugi na torach w połowie pochylni. Obecnie dolny jej odcinek zarośnięty jest krzakami, a nawet drzewami; drewniane podkłady są miejscami zmurszałe. Pochylnia i wózki nie są przystosowane do przetaczania jachtów. Na górze bowiem mają charakterystyczne stalowe "grzebienie" potrzebne przy transporcie pni drzew. Wykorzystując te wózki dla potrzeb żeglarskich, trzeba te "grzebienie" zdemontować, a wózki połączyć w jeden, ośmiokołowy transporter. Uruchamiając trzy pochylnie na trasie Samociążek - Bydgoszcz możemy stworzyć dogodną drogę wodną dla jachtów na Jezioro Koronowskie, łącząc je z drogami żeglownymi Polski.

Locja udostępniona przez: www.turystykawodna.pl

Kalendarium
Sonda
Gościmy
Aktualnie jest 4 gości online
Reklama